Ilu dupków, tępych dzid, co za hujów, debili, kretynów i ludzi podobnego sortu spotykasz, oglądasz w TV i słuchasz na co dzień? Zbyt wielu? Wolałbyś w ogóle nie mieć z nimi do czynienia?
Dobre wieści są takie, że sam decydujesz ile takich osób spotkasz każdego dnia i nie mam na myśli zamknięcia się w bunkrze ani przeprowadzenia eksterminacji.
Świat nie składa się z ludzi wspaniałych, zjebanych i neutralnych. Świat składa się z ludzi. Ty decydujesz o tym jako kogo będziesz ich odbierał.
Czy to, że nazwiesz mnie kretynką sprawia, że się nią staję? Nie. Co więcej, póki nie utożsamiam się z tym, co mówisz - nie będzie to nawet miało na mnie wpływu. Co innego, kiedy wezmę to do siebie, ale to już inny, mój problem.
To jak mnie nazwiesz zmienia to kim jestem tylko w Twojej głowie; w Twojej narracji rzeczywistości.
Tak więc sam decydujesz w jakim świecie żyjesz. To, co widzisz w ludziach, jak ich postrzegasz, staje się nie ich, ale Twoją rzeczywistością.
Jeśli nie chcesz żyć w świecie pełnym ludzkiego ścierwa, czas przełączyć trybiki w SWOJEJ głowie. Spojrzeć głębiej. Zobaczyć piękno każdego człowieka. Zamiast ocen - empatia i zrozumienie.
Kiedy ktoś zachowuje się jak dupek, zawsze robi to z jakiegoś powodu. Wybrał ten sposób zadbania o swoje potrzeby. Zrozumienie i wyrażenie tego buduje drogę do porozumienia. A porozumienie - do możliwości zmiany strategii zaspokajania potrzeb. To z kolei do zaniku przyczyny, dla której chętnie wrzuciłbyś tego człowieka do worka z dupkami.
Zmienić swoje podejście warto w trosce nie o innych, ale o siebie; w miłości do siebie.
Za każdym razem, kiedy widzę jakiegoś "dupka", płacę życiem, bo przebywam w świecie pełnym "dupków". Kiedy jednak zdecyduję się widzieć w każdym człowieku piękno, wtedy postępuję ze sobą z miłością. /Marshall Rosenberg
Chyba że wolisz żyć wśród kretynów. Dla siebie wybieram świat, w którym żadna etykietka nie odcina mi dostępu do tego, co w drugim człowieku żywe.
